Weekend dla „Starszego Wojska” – „Codzienne małe sprawy”

Przed nami kolejny weekend dla starszego wojska! Tym razem spotkamy się 10-12 listopada w Czerwińsku i będziemy przyglądać się temu jak Pan Bóg działa w naszej codzienności. Postaramy się znaleźć odpowiedź na następujące pytania: Jak dostrzegać nieustannie natchnienia Boże? Jak być wierny im w codziennych sprawach? Jak wyczulać się na drobne gesty wobec bliźnich? Przypominam, … Czytaj dalej Weekend dla „Starszego Wojska” – „Codzienne małe sprawy”

Świadectwa z Revolution of Love 27-29.10.2017

Szczęść Boże, na wstępnie chciałabym również podziękować za wszystko co się wydarzyło podczas tych rekolekcji. Na rekolekcje jechałam pod przymusem rodziców i może trochę też księdza Mateusza , ponieważ trzeba było zaliczyć ten etap aby móc przyjąć bierzmowanie do którego przymuszali mnie rodzice. Pierwszy dzień był dla mnie najgorszy, zastanawiałam się co ja tam robię. … Czytaj dalej Świadectwa z Revolution of Love 27-29.10.2017

Świadectwa z rekolekcji wakacyjnych „Ojcze nasz”

Z moimi relacjami z Bogiem bywało rożnie. Zanim pojawiłam się w Wojsku kontakt był zerowy, żeby nie nazwać rzeczy po imieniu, gdyż zwyczajnie nie wierzyłam w Pana. Z czasem on wzrastał, poznawałam Go z każdymi rekolekcjami coraz bardziej. Nie tylko byłam przekonana o Jego obecności, lecz także doświadczałam Jezusa fizycznie. Mimo wszystko wahałam się czy … Czytaj dalej Świadectwa z rekolekcji wakacyjnych „Ojcze nasz”



Wojsko Gedeona

1 dzień 9 minuty temu

Trzecie świadectwo dzisiejszego dnia:
Szczęść Boże na początku chciałabym bardzo podziękować za wspaniałe rekolekcje. Na początku jechałam ze słabym nastawieniem i tak się nic nie stanie. Ku mojemu zaskoczeniu było super. Pierwszego dnia byłam przerażona gdy poznałam księdza Bogdana, lecz okazał się on świetną osobą. Już w pierwszych chwilach zaczęłam doświadczać Pana Jezusa kiedy dostaliśmy od niego list, nie mogłam opanować łez. Najlepszy był dzień drugi, kiedy to była spowiedź. Jednak przed strasznie się stresowałam że jak powiem grzechy księdzu to co on sobie o mnie pomyśli. Lecz się myliłam ksiądz powiedział mi czemu to co robię jest złe. Wychodząc od księdza czułam się lekka i szczęśliwa, wiedziałam że małymi kroczkami zbliżam się do Pana Boga. Kolejnym etapem była modlitwa wystawiennicza, przed którą byłam poddenerwowana, ponieważ bałam się że nic się nie stanie ale stało się. Podczas modlitwy nie mogłam opanowac płaczu wtedy zrozumiałam że to moc Ducha Świętego. Płakałam dobre 2 godziny. Później byłam 3 godziny na adoracji i podczas modlitwy poczułam jakby ktoś położył dłoń na mojej głowie. Obejrzałam się ale nikogo nie było, wtedy wiedziałam że to był Pan Jezus. Wracając z rekolekcji byłam bardzo szczęśliwa, jednak później w moim życiu nie było kolorowo. Nie martwiłam się tym, ponieważ wiem że wszystko co się dzieje to plan Pana Boga. Powiedziałam "Panie Boże oddaje tobie moje problemy i proszę cię o pomoc" i wszystkie moje problemy zniknęły. Pan Bóg pragnie być jak najbliżej każdego z nas, a to co z tym zrobimy zależy tylko od nas. Chwała Panu

Wojsko Gedeona

1 dzień 1 godzina temu

Drugie świadectwo:
Zacznę od tego, że jechałem na rekolekcje jako osoba wierząca. Ale jechałem nie chętnie i z myślą, że muszę jechać aby dostać bierzmowanie. Gdy dojechaliśmy wszyscy mieli dobre humory. Najbardziej podobały mi się dwie rzeczy spowiedź i konferencje. Zacznę o spowiedzi, która była moją taką pierwszą kompletnie szczerą spowiedzią. Na początku nie miałem zamiaru iść, bo się bałem i wstydziłem usiąść obok księdza i mu wszystkie grzechy powiedzieć. Ale po rozmowach z kolegami i namysłach zdecydowałem się iść. Gdy już poszedłem i powiedziałem wszystko co mi leżało na sercu byłem szczęśliwy po prostu usta same mi się uśmiechały. Natomiast konferencji było kilka. Po prostu siedzieliśmy przez dłuższy czas w sali i słuchaliśmy księdza. Niby nudna sprawa ale naprawdę to co mówił ksiądz miało sens i po tym nie dało się powiedzieć, że Bóg nie istnieje. Również na konferencjach animatorzy opowiadali swoje świadectwa niektórych były naprawdę wspaniałe. Animatorzy byli bardzo mili i radośni można było z nimi porozmawiać i pytać o wszystkim. Były tez wieczory pogodne na których bawiliśmy się wszyscy w różne zabawy. Wszyscy chodzili uśmiechnięci, atmosfera była wspaniała. Czuło się tam bardzo obecność Boga.Spędziłem ponad godzinę na czuwaniu w nocy także bardzo miło spędzony czas w kaplicy. Po powrocie byłem spokojny i wesoły wieczorem poczytałem Pismo Święte. Dzięki tym rekolekcjom pogłębiłem moją wiarę w Boga. Chwała Panu ❤

Wojsko Gedeona

1 dzień 1 godzina temu

Mimo, że od rekolekcji minęło sporo czasu mamy świadectwo:
Jadąc na rekolekcje Revolution byłam osobą niewierzącą. Bóg był mi obcy, postrzegałam Go jako starszego pana w garniturze który potrafi tylko karać. Wydarzenia z przeszłości nie pomagały mi w uwierzeniu. Nie chodziłam do kościoła, nie modliłam się. Uczęszczałam tylko na lekcje religii na których i tak zbytnio nie uważałam. Na rekolekcje pojechałam żeby nie zdawać pytań do bierzmowania ale chciałam też dać Bogu szansę. Powiedziałam sobie przed wyjściem z domu: dobra Boże, jeśli jesteś to pokaż mi to na tych rekolekcjach jak i tak mam tam być 3 dni. Po przyjeździe byłam lekko wystraszona. Nie wiedziałam skąd w animatorach tylko radości, szczęścia. Wydawali mi się lekko nienormalni. Zmieniło się to drugiego dnia. Zaczęłam dostrzegać działanie Pana. Jednak to podczas adoracji i modlitwy wstawienniczej naprawdę Go doświadczyłam. Podczas modlitwy jeden z animatorów trzymał rękę na mojej głowie. Podczas gdy się modlili czułam na mojej głowie mrowienie. Następnie animator który trzymał rękę na mojej głowie powiedział mi że widzi mnie idąca przez miasto z Panem Jezusem. Wtedy już wiedziałam, że On jest ze mną i mnie kocha. Od tamtego zderzenia nigdy nie czuję się sama, bo wiem że On jest ze mną. Dałam również innym drugą szansę tak jak Bóg dał szansę mi.

Wojsko Gedeona

3 dni 1 godzina temu

Jak co roku zapraszamy wszystkich członków Wojska Gedeona na spotkanie wigilijne. Widzimy się 16 grudnia o godzinie 10.00. Planowane zakończenie między 14.00 a 15.00. Zgłaszamy się do swoich księży lub bezpośrednio do o. Komendanta. Do zobaczenia

Wojsko Gedeona

1 tydzień 3 dni temu

Świadectwo, które zostało napisane na spokojnie - półtora miesiąca od rekolekcji ;) :

Nigdy nie jest za późno! Dzisiaj zebrałam się w końcu żeby napisać świadectwo, a wiec byłam na pierwszym terminie rekolekcji z ks. Decem. Jak większości nie chciało mi się jechać ale jednak wyrażałam jakaś chęć. Chciałam sprawdzić czy cos się wydarzy, tak jak opowiadali nam animatorzy. Do spowiedzi nie chciałam iść, bo jakoś się bałam, ale poszłam i wyszłam cała i szczęśliwa. Adoracja to normalnie takie uczucie że nie wiem jak to opisać. Na modlitwie wstawienniczej w sumie nic się nie działo ale po niej, kiedy wróciliśmy na adoracje, to płakałam i nie mogłam się opanować. Razem z koleżanką modliłam się za swoich znajomych. Później była adoracja nocna to poszłam ale jakoś nie mogłam się na niej za bardzo skupić. Ten wyjazd uważam do jak najbardziej udanych, polecam go wszystkim, chętnie pojechałabym jeszcze raz . Myślę ze nie napisałam tego wcześniej bo nie wiedziałam tak naprawdę czy cos się zmieniło czy to tylko takie pierwsze emocje. Teraz mogę stwierdzić że to była zmiana, na lepszego człowieka, człowieka wierzącego, mam swoje problemy, to jak każdy, ale staram się z nimi walczyć z Bogiem.
Chwała Panu

Wojsko Gedeona

2 tygodni 1 dzień temu

Działanie Jezusa jest tak wielkie, że wciąż napływają świadectwa z poprzednich weekendów :) :
Na REVOLUTION przyjechałam w sumie tylko po to aby mieć zaliczone te pytania, takie było moje początkowe nastawienie. Z drugiej strony chciałam również przeżyć coś niesamowitego, bo starsi koledzy i koleżanki dużo opowiadali miłych słów o tym wyjeździe. Mówili, że trzeba to przeżyć na własnej skórze. Jak tylko przyjechaliśmy mój humor nie był rewelacyjny, ale no dobra trzeba jakoś przetrwać te 3 dni. 1 dnia jakoś zbyt wiele się nie wydarzyło wspaniałego, oprócz wieczornej zabawy, która była super. Na drugi dzień były grupki dzielenia, spowiedź i ogólnie czekałam na te wielkie działania Boga. Gdy dostaliśmy ,,list od Boga” i gdy go czytałam nikt inny się nie liczył, tylko byłam tam ja i Pan Bóg. Czułam jak te słowa są kierowane tylko do mnie i to było NIESAMOWITE! Gdy nadszedł czas spowiedzi moja koleżanka bardzo mnie namawiała abym poszła do ks.Deca, bo on mnie bardziej zrozumie niż nieznajomy ksiądz. Na początku się bałam, lecz jak czekałam na swoją kolej to patrzę, a wychodzi ze spowiedzi moja koleżanka, z która nie rozmawiałam od roku i byłyśmy po prostu pokłócone. Wyszła cała zapłakana i pierwsze co zrobiła to podeszła do mnie i mnie przeprosiła i rozpłakałyśmy się obydwie. Wtedy jakaś żarówka zaświeciła się i powoli zaczęłam wierzyć w ogromne czyny Jezusa. Jak nadeszła moja kolej - tak jakby nogi się pode mną ugięły. Gdy weszłam do środka poczułam ogromne ciepło. Podczas spowiedzi popłakałam się jak małe dziecko. Czułam się jakby ktoś mi rozwiązał język. Powiedziałam dosłownie wszystko co mi leżało na duszy. Na samym końcu ksiądz wstał i mnie przytulił to było cudowne! Po wyjściu poszłam do Kaplicy, a tam rozmawiałam z Bogiem jak z najlepszym przyjacielem. Wysłuchał mnie i starał mi pomóc w jak najlepszy sposób. Nadszedł czas modlitwy wstawienniczej i wtedy byłam w 100% przekonana, że coś niesamowitego się wydarzy i tak było! Gdy weszłam do pokoju i zobaczyłam uśmiechnięte twarze animatorów od razu i na mojej twarzy się on pojawił! Starałam się wsłuchiwać w modlitwę. Gdy zamknęłam oczy poczułam lekki powiew od strony okna, mimo że było zamknięte. Później czułam się jakbym uniosła się nad ziemią. To było NIESAMOWITE i CUDOWNE przeżycie, którego nigdy nie zapomnę! Na wieczornej adoracji było super, wszyscy tańczyliśmy i modliliśmy się do Boga. Od tamtej pory moje relacje z Jezusem są o wiele lepsze i mam nadzieję, że moja wiara się pogłębi!
CHWAŁA PANU!