Świadectwa z rekolekcji wakacyjnych 2016 „Stań się cudem”

Tegoroczne rekolekcje wakacyjne były moimi pierwszymi rekolekcjami z Wojskiem. Nigdy nie sądziłam, ze przez 10 dni może się tyle wydarzyć w moim życiu. Pierwszy dzień był dość ,,dziwny”. Czułam się nieswojo, ponieważ znałam kilka osób i nie wiedziałam czego się spodziewać przez resztę dni. Wszystkie moje głupie myśli, ze tu nie pasuje itp. odeszły po pierwszej grupce. Moja animatorka… anioł… Czułam, ze mogę się otworzyć i powiedzieć o moich problemach. Tego własnie potrzebowałam… wygadania się. Pierwsze dni mijały, było coraz lepiej. Chciałabym bardzo opisać  co czułam, ale się nie da! Poznałam cudownych ludzi, z którymi utrzymuje kontakt. Najbardziej trafiały do mnie codzienne katechezy. Najtrudniejszym dla mnie tematem był temat o przebaczeniu. Najpiękniejszymi wydarzeniami całych tych rekolekcji były zdecydowanie adoracje.. Mam ochotę opowiedzieć co podczas nich czułam, ale jest mi trudno. Tego nie da się opisać. To było coś wspaniałego, po prostu… Zrozumiałam, ze wszystko mogę oddać Bogu.. najmniejszy problem. Dziękuję wam wszystkim za to, ze jesteście! Dziękuję Bogu, ze mogłam się znaleźć w tak cudownej wspólnocie, ze mogłam poznać tak wspaniale osoby.. Z całego serca polecam, każdemu kto jest niezdecydowany na taki wyjazd. Czas rekolekcji to piękny czas.

J.

***

 

Witam. Mam na imię Magda. Jestem w wojsku Gedeona od szóstej klasy. Zawsze regularnie uczestniczyłam w spotkaniach i uroczystościach. No i zbliżały się rekolekcje wakacyjne… Początkowo miałam pewne wątpliwości. No ale ostatecznie postanowiłam, że pojadę mimo wszystko! Na karcie zgłoszeń było napisane, że trzeba być pozytywnie nastawionym i ograniczyć niektóre rzeczy, np. telefon. Nie wyobrażałam sobie tego. A co się okazało? W ogóle tego nie odczułam. Tyle się działo, że nie obchodziło mnie co dzieje się  w świecie wirtualnym. Pierwszy dzień był zapoznawczy. Początkowo wydawało mi się, że jakoś tu nie pasuje i że przez 10 dni będziemy się głównie modlić. Jednak każdy uczestnik był taki wyjątkowy i kochany. Po każdym dniu zaczynałam wiele rozumieć i zastanawiać się nad swoim postępowaniem- na co nie miałam czasu w  ciągu dnia.

Codziennie był inny  temat.  Były ciekawe i zrozumiałe katechezy. Temat o Goliatach był dla mnie najcięższy – uczyłam się jak pokonywać własne słabości. Codziennie były także grupki dzielenia, na których mogliśmy powiedzieć o swoich doświadczeniach, odczuciach, myślach. Po prostu o wszystkim. Oczywiście mieliśmy już przygotowane pytania. Trafiłam na cudowne osoby. Bardzo podobało mi się jak nasza animatorka je prowadzi.

Jednak najbardziej z tych rekolekcji podobały mi się adoracje. Chętnie bym to jakoś opisała. Jednak się nie da! To było coś tak wspaniałego. Takie prawdziwe Wojsko Gedeona. Każdy był szczęśliwy. Śpiewaliśmy i tańczyliśmy  dla Boga! Odczułam takie wyjątkowe uczucie przynależności. Czułam także że Bóg jest z Nami! Każdy miał także chwile wyciszenia mógł pomodlić się w ciszy, poczytać Pismo Święte czy pobyć w kościele. Zdarzały mi się także chwile kiedy po prostu płakałam. W ten sposób oczyszczałam serce. Nie zwracałam uwagi czy ktoś obok inaczej to przeżywa. Po prostu rozumiałam że każdy jest inny. Mieliśmy także wyjścia w góry. Mimo, że raz natrafiliśmy na burze to mam bardzo dobre wspomnienia. No bo co może nam się stać skoro jesteśmy z naszym Zbawicielem? Mamy Go przecież w sercu. To było najważniejsze. Te rekolekcje dopiero uświadomiły mi co to jest Wojsko Gedeona! Jest to wspaniała wspólnota. Na pewno warto w niej być. Jestem dumna z tego. Zapoznałam tu cudownych ludzi z którymi utrzymuje kontakt. Oczywiście wspomnienia zostaną na zawsze. Mogłabym tak pisać i opisywać jak to było. Jednak każdy przeżywa to inaczej! Sądzę, że trzeba to przeżyć! Dziękuje.

 

***

Mam na imię Iga i niedługo skończę 14 lat. Moje pierwsze spotkanie z Wojskiem miało miejsce na rekolekcjach wakacyjnych. Jeden dzień przed wyjazdem czułam się niepewnie i bałam się, że zostanę odrzucona przez innych członków Wojska. Bałam się, że nie dam rady i prędzej, czy później wyjadę. Jednak wszystko wyszło o wiele lepiej niż myślałam. Od razu znalazłam koleżanki i kolegów – poczułam się jak wśród swoich. Na tych rekolekcjach przeżyłam jedne z najlepszych chwil  w moim życiu. Najcudowniejsze były adoracje, na których doznawałam różnych emocji.

Czułam radość, spokój, wzruszałam się i cieszyłam, że przyjechałam na te rekolekcje. W tym czasie pokochałam bardziej Boga i zbliżyłam się do niego. Przezwyciężyłam swoje lęki, oczyściłam serce z nieczystości i grzechu, poczułam, że Bóg mnie kocha i zawsze będzie przy mnie.

Jestem pewna, że pojadę na inne rekolekcje i znowu przeżyję cudowne chwile. Z całego serca polecam każdemu wyjazd z Wojskiem i jestem pewna, że nikt tego nie pożałuje.

***