Świadectwa z rekolekcji „Revolution of Love” 04-06.11.2016

Mam 15 lat, moja relacja z Bogiem nie była kiedyś taka piękna, wiara w niego wydawała mi się czysta abstrakcja, jako dzieciak nie jeździłam co niedziele do kościoła, nie lubiłam tego. Zostałam wychowana w wierze za co dziękuje moim rodzicom. W moim życiu nastąpił przełomowy moment. Szkoda, że dopiero tak późno, ale mówią lepiej późno niż wcale. W wakacje rok temu miał miejsce tragiczny wypadek. Kierowca potracił młoda dziewczynę.. była nią moja najlepsza przyjaciółka, jedna z najważniejszych osób w moim życiu. W tym oto momencie całym swoim sercem znienawidziłam Boga. Nie potrafiłam sobie uświadomić dlaczego tak bardzo mnie skrzywdził i zadał tyle bólu. Jestem w stanie powiedzieć że dopiero po roku się pozbierałam. Tak dużo zrozumiałam dopiero po jej śmierci, jej pogrzeb i msze dały mi dużo do myślenia. Moje poglądy zaczęły dopiero się zmieniać. Patrzyłam juz na to wszystko inaczej. Stawało się to dla mnie czymś bliskim i rzeczywistym. Wyjazd na rekolekcje utwierdził mnie w 100{90eb36d9865234ae2a842c63f748ccb838745d9fb9e5ca6c6ae523d7a8d668ad} w wierze, z tego powodu ogromnie się ciesze! Nie wiem jak to się stało ale zaczęłam Bogu ufać i otworzyłam dla niego serce, otrzymałam od niego pomoc i wsparcie wtedy kiedy cały mój świat się zawalił..

***

 

Przyjaciele, piszę to świadectwo dopiero teraz, gdy zrozumiałem, że życie przemija i to w bardzo zwrotnym tempie. Wielu ludzi jest, odchodzą i tak dalej aż my w końcu także odejdziemy, rekolekcje ‘’Revolution of love’’ wyciągają do nas rękę i otwierają nasze oczy, które my tak usilnie chcemy zamknąć. Te rekolekcje były dla mnie dotknięciem w samą głębie serca, duszy. Pomogły odrzucić dotychczasowe wahania, gdyż były prowadzone najprawdziwiej z Duchem, jedynym i nie powtarzalnym Duchem Bożym. Dały szansę przeproszenia, otwarcia się na Jezusa i popatrzenia na swoją przyszłość ‘’Dokąd zmierzam ?’’. Naprawdę w życiu nie liczą się przyjaźnie maski, które zakładamy, chwilowe przyjemności, bo wieczność czeka, Bóg czeka. Przeżyłem już wiele w życiu załamań, problemów, sideł, sieci, dręczenia duchowego, lecz przyszedł Ktoś kto podał dłoń, dzięki Niemu odnalazłem drogę poprzez rekolekcję, otworzenie się na naturę, piękno świata, żywe niebo na naszej ziemi. Pragnąłem pewnie tak jak wiele osób sławy, klaskania, życia w raju nie wymagając nic od siebie, lecz dotarło, że jestem prochem, pyłkiem w tak wielkim wszechświecie, a nie panem i rządcą owego świata. Żyjemy by obronić naszej Świętości, godności życia Bożego. Trzeba było iść pod prąd, zreformować, najpierw rzeczy złe z domu, pozbyć się syfu takiego jak okultyzm, kłamstwa, a właściwie sieci kłamstw, obmawiania, oczerniania, nienawiści, wymawiania ciągłego ‘’O Jezu ‘’, narzekania jak to źle, oglądania głupot, pychy, agresji. I Bóg wyciągnął mnie z wszystkiego, gdyż chciał mi pokazać inne życie, życie z otwartymi oczami, nie przemijające. ‘’Przyobleczcie pełną zbroję Bożą ‘’ mówi Pan przyozdóbmy się przyjaciele nie w niszczejące, ale w nieskończone złoto jakim jest Chrystus. Przyobleczcie się w miłość, nadzieję, wiarę, pokorę, roztropność, a przejrzycie, że nie wy jesteście w centrum świata, tylko tam jest Bóg. Wtedy przestanie wam zależeć na tym co inni mówią, przestanie wam zależeć na grzechu, pokochacie naturę i zapragniecie żywego nieba. Te rekolekcje dają do myślenia kierunkują nas, ale pamiętajcie wam ma zależeć na mocnej więzi z Panem, rekolekcje nic wam nie dadzą, gdy nie posprzątacie serca, gdy nie wyrzucicie plew. „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.’’ Mt 18,3. Zastanówcie się co mogą oznaczać te słowa, szukamy w życiu takiej dorosłości i tak dalej, lecz prawdziwa dorosłość jest to być jak małe dziecko, cieszyć się wszystkim, dziękować za wszystko, być wolnym, wiem to gdyż tego doświadczam. Zobaczyłem tam mękę Pana Jezusa za nas, należało nam się? Z pewnością nie, ale On pokonał człowieka, którym był, pokonał Szatana, pokonał świat który go atakował. Przyoblekł właśnie koronę, miecz i zbroję Bożą. Gdy zaczniecie przeglądać na oczy może być trudno, diabeł może wam wmówić, że to nie prawda, bo każdy ma pokusy, lecz naszą chwałą nie jest odchodzić bez walki, lecz zwyciężać walkę duchową, walkę ze sobą. Będzie ciężko wziąć ten krzyż, ale uczcie się na przykładzie natury, wchodzi się na szczyt i jakże piękne widoki się widzi, nigdy byśmy nie zeszli, jesteśmy uradowani, a pędząc w dół w końcu się potkniemy upadając, lecz jest Ktoś kto dla nas schodzi z tej cudownej góry. Poruszył mnie film Pasja, a szczególnie rozmowa z łotrem. „Lecz drugi, karcąc go, rzekł: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. I dodał: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Jezus mu odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” Łk 23, 39-43. Na pewno każdy po tych rekolekcjach czuje głód miłości wiecznej. Rozwijajcie się, przyjmujcie Eucharystię, zdobądźcie szturmem królestwo niebieskie. I jeszcze podzielę się jedną refleksją, a mianowicie każdy od Pana dostaje rozmaity temperament agresywny, spokojny, nie jestem psychologiem więc się nie znam. Nie mówcie ja jestem cudowny bo nie zabiłem, to obłudne. Nie zabiłeś bo nie dano ci zabić. Nie oskarżajcie się, bądźcie tolerancyjni. Każdy ma trudności i ja i wielu. Jesteśmy wielcy, ale tylko wielkością twoją Panie, żadną miarą inną, jesteśmy wielcy gdy przyobleczemy się w Chrystusa, w pokorę, w miłość. Nie odbierajcie życia bo tak mi się chce, Bóg uczynił mrówkę, by żyła, nie czyńcie się Panami życia i śmierci, lecz orędujcie w przyszłości jako święci w niebie. I tego wam z serca życzę i pamiętaj Bóg cię kocha, ale jest to miłość SPRAWIEDLIWA. Pamiętajcie kształtujecie siebie nie walczycie o innych tylko o siebie o swoją świętość. Wieczność czeka, ale jaka będzie to zależy od was. P.s nie zapominajcie o waszych aniołach stróżach zawsze ich wzywajcie do pomocy, a Świętego Michała Archanioła również słowami ‘’Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwościom i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną oby go Bóg pogromić raczył pokornie cię oto prosimy, a Ty wodzu niebieskich zastępów szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą mocą bożą strąć do piekła ‘’ Amen

***

 

Wyjazd rekolekcyjny zmienił całkowicie mój pogląd na Boga i Kościół. Wcześniej wyobrażałem sobie Boga jako „Dziadka, który siedzi tam gdzieś na górze i wszystkich karze”. Jednak dzięki doskonałym księżom zrozumiałem, że Bóg jest cały czas blisko mnie i jest moim przyjacielem. Zacząłem się systematycznie modlić nie tylko formułką ale także poprzez najnormalniejszą rozmowę. Jak się dowiedziałem jest to o wiele ciekawsza forma modlitwy. Już nawet teraz po kilku dniach od wyjazdu widzę postępy. Zaczęło mi się układać w szkole i w sprawach prywatnych. Moim największym celem było wyrwanie się z nałogu, który mnie dręczył od około 2 lat, a mianowicie od gier komputerowych. Wcześniejszym moim celem było przyjście do domu po lekcjach, symulowanie nauki i oczywiście granie do późna. Teraz widzę że po wyjeździe nie ciągnie mnie do nich w ogóle. Mam czas na wszystko: naukę, modlitwę i przyjemności. Zacząłem czerpać przyjemność z modlitwy. Zmieniłem również swój pogląd na Kościół. Wcześniej chodziłem często do kościoła to fakt, ale robiłem to zazwyczaj po to żeby składać pozory głęboko wierzącego i w ten sposób wyrabiałem sobie dobrą opinię m.in. wśród nauczycieli. Teraz po głębokich refleksjach zrozumiałem, że nie rozumiałem istoty kościoła jako domu Boga i że to wszystko nie polega na tym żeby iść, pokazać się i wrócić do domu. Teraz już wiem, że kościół to jest miejsce gdzie mieszka Bóg i że na Mszy dajemy świadectwo naszej wiary przed Stwórcą, a nie przed ludźmi dlatego ważne jest to żebyśmy sumiennie uczestniczyli w modlitwach i pieśniach, pokazując przez to Bogu jak bardzo nam na Nim zależy. Robiąc tak możemy być w 100{90eb36d9865234ae2a842c63f748ccb838745d9fb9e5ca6c6ae523d7a8d668ad} pewni, że Jezus nie odstąpi nas na krok ze swoimi łaskami. Przed wyjazdem zastanawiałem się czemu jeżeli Bóg nas kocha to dopuszcza do nas smutki i cierpienia. Teraz wiem, że Bóg daje swym dzieciom się „sparzyć”, żeby już więcej czegoś nie zrobił i że najlepszą droga przez życie jest droga w zgodzie z przykazaniami. Bóg daje się „sparzyć”, ale nigdy nie dopuściłby do tego żebyśmy się „spalili”. Teraz z pełną świadomością mogę powiedzieć, że wiem w co wierzę.

 

* * *

 

Wstać, pójść do szkoły, odrobić lekcje, spać, a w niedzielę do Kościoła – tak wyglądał mój tryb życia przed rekolekcjami. Jestem od ośmiu lat ministrantem i dzięki temu miałem okazję być blisko BOGA, mimo że moje życie od dłuższego czasu BYŁO bardzo monotonne i nie wiedziałem, co może dać mi szczęście. Wiedziałem natomiast o tym, że potrzebuję zmiany. Kiedy ksiądz zaproponował mi wyjazd, uznałem, że nie ma powodu, aby nie jechać.Razem z WOJSKIEM GEDEONA pojechałem do Czerwińska nad Wisłą na rekolekcje „Revolution of Love”. Na początku myśłem, że te trzy dni nie zmienią wiele, szczerze mówiąc to bardziej cieszyłem się z tego, że nie będę musiał zaliczać pytań do bierzmowania. Byłem ślepy! Od samego początku BÓG miał dla mnie plan. Trafiłem do pokoju, w którym nikogo nie znałem, ale nie była to zła wiadomość. Dzięki temu poznałem wspaniałych kolegów. Rozmowy w grupce dzielenia pomogły mi stać się bardziej rozmownym oraz uświadomiły mnie, że nie powiniennem się wstydzić, gdy jestem z przyjaciółmi. Najwspanialszymi doświadczeniami okazały się modlitwa wstawiennicza i spowiedź. Spowiadający mnie ksiądz salezjanin dał mi wiele rad, które uchronią mnie przed popełnianiem tych samych grzechów w przyszłości. Modlitwa wstawiennicza okazała się jednak tym, co tak na prawdę było mi potrzebne, ale łaska BOGA nie zna granic, więc otrzymałem jeszcze większe dary! Uklęknałem, a ksiądz i animatorzy utworzyli koło. Ich głos przeniknął mnie. Usłyszałem wszystko, co musiałem zrobić, aby być szczęśliwym. Poczułem się bardzo lekko, udałem się do kaplicy i adorowałem NAJŚWIĘTSZY SAKRAMENT tak długo, jak tylko mogłem. Podczas powrotu do domu wiedziałem, że ten koniec rekolekcji jest dopiero początkiem! Dziękuję BOGU za każdą konferencję, za każde słowo oraz za każdą wiedzę, którą wyniosłem. Wielbię PANA za księdza Tomka, za księdza Krzysztofa, za księdza Grzegorza, za księży salezjanów, za moją animatorkę Agatę, za Piotrka, za Grzegorza, za Mateusza, za wszystkich, którzy uczestniczyli w „Revolution od Love” , za każdą uronioną łzę oraz za wszystko, co wydarzyło się w ciągu tych trzech dni. Zwracam się do CIEBIĘ, jeśli dostaniesz jakąś szansę w życiu, to przemyśl, czy warto z niej rezygnować bez podjęcia walki. Ta szansa może dać ci nadzieję na lepsze życie. Polecam „Revolution of Love” każdemu. PAMIĘTAJ BÓG CIEBIĘ KOCHA I NIGDY NIE OPUŚCI.

Maciej